czwartek, 28 stycznia 2010

Hare Kryszna


Postanowiłam zgłębić ten temat ponieważ lekko zbulwersowało mnie to co znalazłam na temat krysznowców w internecie.


" Hare Kriszna to sekta uznana w 1984 r. Przez Parlament Europejski za szczególnie szkodliwą i niebezpieczną. Szacuje się, że w Polsce jest już ok. 12 tysięcy osób związanych z ruchem Kriszny i ok. 3 tysiące prawdziwych wyznawców Kriszny, z czego ok. 300 osób mieszka w świątynnych wspólnotach. Reszta polskich Krisznowców przebywa w swoich rodzinnych środowiskach, uczestnicząc jedynie we wspólnych modłach, akcjach i wystąpieniach ulicznych. Muszę przyznać, że zawsze interesowałam się kulturą Indii, a zagadnienie sekty Hare Kriszna było dla mnie bardzo intrygujące. Książka Felsa uświadamia nam jak ogromne zagrożenie niesie za sobą członkowstwo w Hare Kriszna i odkrywa przed nami prawdziwe oblicze tej "niepozornej sekty".


" Krisznowcy tworzą swój własny świat, w którym nie ma miejsca na jakąkolwiek inną religię. Bóstwem wyznawanym przez członków jest oczywiście Hare Kriszna - bliżej nieokreślona postać znajdująca się gdzieś tam we wszechświecie. Nie będę was zanudzać niesamowitymi bajkami o tym, jak to Hare Kriszna przyszedł na świat, ratował ludzi, czynił cuda, zabijał złe demony, itp...Wszyscy wiemy, że każda sekta ma swoje dziwne, niestworzone historie religijne, w które wszyscy wierzą... "


Stwierdzenie, że Kryszna jest bliżej nieokresloną postacią gdzieś we wszechświecie jest delikatnie mówiąc głupie... Wiadomo przecież, że jest on bogiem w hinduizmie określanym jako Najwyższa Istota, Najwyższy Bóg. Narodziny Kryszny miały miejsce ok. 3228 p.n.e.

Wyznawcy Kryszny wierzą w ideę lila czyli boskiej zabawy, jako zasady wszechświata. Lila Kryszny, nacechowane osobistą wzajemną miłością boga i wyznawców, przekraczającą bariery formalnego kultu, różnią się od czci oddawanej innym awatarom Wisznu.

Osobiście uważam, iż nazywanie krysznowców " niebezpieczną " sektą jest przesadą. Są przecież wegetarianami ( to znaczy że leży im na sercu dobro wszystkich żywych stworzeń ), mówią nie wszelkim używkom, wierzą w reinkarnacje. Są bardzo pogodni i pozytywnie nastawieni do świata. Bardziej nazwałabym ich subkultura niż sektą, bardzo dużo modlą się do swojego boga. W Polsce znani są od początku lat 80.


" Członków ruchu Hare Kryszna nie trudno jest rozpoznać na ulicach miast. Ogolone i oznakowane glinką głowy z charakterystyczną kitką włosów w tyle, pomarańczowe powłóczyste szaty mężczyzn i kolorowe sari kobiet zwracaja uwagę przechodniów. Często śpiewają i tańczą, wtórując sobie przy tym na bębnach, cymbałach lub cytrze, i chętnie angażują mijających ich ludzi do wspólnej zabawy".

Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny. Wszystko co powinniście wiedzieć na ich temat. Oto co znalazłam w internecie po wpisaniu w wyszukiwarkę " krysznowcy" ...

Myślę, że oni nie różnią się bardzo od chrześcijan. Tylko pytanie dlaczego wiara w Krysznę ma być gorsza od wiary w Chrystusa? Chrześcijanie nazywają siebie jego dziećmi, zawzięcie bronią swojej wiary ale czy przestrzegają chociaż po części tego o czym mówi Biblia? Czy chodzą do kościoła z miłości do Boga czy może tylko z obowiązku? Bo przecież w coś wierzyć trzeba...nie ważne że tylko okazjonalnie...

Przerażający jest fakt, że są tak zamknięci na inne religie i kultury, wszystko co jest inne postrzegają jako coś złego. Kościoły pełne są babinek w moherowych beretach odmawiających różaniec, umartwiających się wręcz. Chrześcijanie nie wnoszą radości do świata, bywają oczywiście wyjątki ( mam na myśli jakieś kółka różańcowe i temu podobne rzeczy) jednak wchodząc do kościoła można złapać naprawdę wielkiego " doła". Słuchając jaki to On jest potężny i wielki a jacy my nic nie znaczący. Nie potrafię zrozumieć dlaczego cieszenie się z wiary i propagowanie jej poprzez kontakt z ludźmi jest postrzegany jako ruch sekty. Mnie krysznowcy w pewien sposób urzekli, właśnie dzięki swojej otwartości i radości z życia. Dzięki miłości do Kryszny są szczęśliwi a czy właśnie nie na tym powinna opierać się wiara? Równie dobrze można by powiedzieć, że to chrześcijanie tworzą sektę...biorąc pod uwagę wyznawców ojca dyrektora. No ale co ja tam wiem...
Ponieważ nie mogłam się zdecydować, która mantra jest lepsza postanowiłam dodać dwie ;) Mnie bardzo uspokajają...owocnego słuchania. Przyglądając się tym ilustracją można " odlecieć"...



16 komentarzy:

  1. Może być tak, że to co znalazłaś na ten temat w Internecie pochodzi właśnie z książki wydanej przez jakieś katolickie wydawnictwo i nie jest zatem obiektywne. Ważne, że szukasz. Pozdrawiam.
    Eva

    OdpowiedzUsuń
  2. "Hare Kriszna to sekta uznana w 1984 r. Przez Parlament Europejski za szczególnie szkodliwą i niebezpieczną". To nie prawda. Jakaś grupa osób próbowała takich manipulacji, ale na szczęście nigdy się to im nie udało. Komentaż zawiera trochę błędów filozoficznych, ale ogólnie jest ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten głupawy fragment zacytowany na początku, to fragment wypracowania jakiejś licealistki, która najwyraźniej po raz pierwszy w życiu "zderzyła się" z tematem. W dodatku, "zderzenie" nastąpiło poprzez wyjątkowo paskudną publikację "Dwa oblicza Hare Kryszna", której autor pozbierał wszystko co mógł znaleźć nieprzychylnego o wyznawcach Kryszny, okraszając jeszcze tekst swoimi złośliwościami. A teraz wypracowanie na podstawie takiego paszkwilu snuje się po necie... Jeżeli interesuje cię polska spolecznośc wyznawców Kryszny, najlepiej zaglądnąć na ich strony, np. www.waisznawa.pl, www.vrinda.net.pl, www.harekryszna.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że oceniasz wszystkich chrześcijan jednoznacznie - źle. W każdej religii i systemie są ludzie, którzy wierzą z obowiązku, z tradycji, a nie z tego powodu, że naprawdę im się to wydaje prawdziwe i na czymś im zależy. Byłam niedawno w kilku krajach Azji Południowo-Wschodniej i rozmawiałam z tubylcami - u nich dokładnie tak, jak u nas - są ludzie wierzący i "półwierzący".

    Osobiście poczułam się trochę urażona czytając Twój komentarz, gdyż jestem katoliczką i w 100% nie pasuję do opisu który zamieściłaś na blogu.

    Życzę Ci, abyś spotkała na swojej drodze wielu życzliwych ludzi ;-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm...wiem że nie wszyscy są tacy sami i piszę też że zdarzają się wyjątki...Wszystko co umieściłam w tym poście wynika tylko i wyłącznie z moich prywatnych odczuć i obserwacji. W każdej religii bywają wyjątki od reguły. Przykro mi że poczułaś się dotknięta ale ja właśnie tak to widzę. Dziękuję za szczery komentarz i pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wpisu. Co prawda poprawiłabym go trochę, ale jest w porządku:)
    Ja także wiele czytałam na temat Hare Kryszna w internecie, doszłam do wniosku, iż wielu ludzi nie ma wiedzy, oceniają coś tylko przez pryzmat tego, że jest to inne.
    Jestem od kilku lat Wielbicielką Kryszny, chodzę do Świątyni, choć nikt mnie nie werbował.
    Jak czytam te farmazony co ludzie piszą to jest mi przykro, gdyz sa oni bez wiedzy, aczkolwiek doszłam do wniosku, że niech sobie myślą co chcą, ale to tylko sprowadza ich do upadku.
    Bo fajnie jest być " znawcą ", a nie wiedzieć nic w danym temacie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję serdecznie ;)Miałam okazję być w świątyni, przejechałam spory kawałek drogi by zobaczyć wszystko na własne oczy, piszę o tym w którymś z lipcowych postów. Wrażenia niezapomniane!

    OdpowiedzUsuń
  8. Moją podróż duchowa zaczynałem jako chrześcijanin,potem urzekł mnie buddyzm i te dwa wyznania zaprowadziły mnie do Krishny. Także nie uważam że wyznawcy Krishny to jakaś sekta.A co do chrześcijan(chodzi mi o ludzi a nie o religię),to wielu wyznawców to ludzie bardzo ograniczeni uważają że tylko oni maja patent na Boga. Ale w każdej religi na świecie tacy się znajdą.A co do Bibli to gdyby każdy chrześcijanin postępował tak jak Jezus przykazał życie było by piękniejsze.Ale nawet księża tak nie potrafią.WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO BOGA.

    OdpowiedzUsuń

  9. Cudze chwalicie swego nie znacie.
    Każdy i każda z Was wypisując te androny stanie przed Jezusem - czy się w to wierzy czy nie i zda sprawę z własnego życia, w każdym jego aspekcie,również z wypisywania tych bzdur.
    Uczyć się Kochana Polska Młodzieży i NIE ULEGAĆ GŁUPCOM I MANIPULATOROM.

    OdpowiedzUsuń
  10. ...ja nie zamierzam przed nikim stawać...nie wypada narzucać ludziom swojego poglądu, czyż nie? Tym bardziej, że osoba wygłaszająca komentarz nie jest w stanie się pod nim podpisać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Każda religia ma swoje wady i zalety, tylko My jesteśmy w stanie sobie odpowiedzieć co jest dobre dla nas, jakiego Mistrza duchowego wyraliśmy. Bardzo szanuję Hare Krishna, ale jestem też katolikiem, w Świątyni nigdy nie słyszałem złego słowa o Bogu czy o Jezusie Chrystusie, zawsze z szacunkiem Bakhtowie i inni odnoszą się do Jezusa Chrystusa,szanują Święta kośćielne, szanują sąsiadów, jeżeli akurat w tym dniu jest święto katolickie, nie chcą zakłócać spokoju swoich sąsiadów katolików. Chodze, pomagam Słuzbie Oddania na Mysiadło, chodze tam bo czuję, że jest to dla mnie dobre miejsce i dobrze się tam czuję. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, wspaniałe Prasadam, uczta niedzielna, przygotowana z ogromną starannością. Czysto, przyjemnie, ładnie bawią się dzieci, warto pójść i zobaczyć, że to jest odskocznia po tygodniowym wysiłku, ja się bardzo cieszę, że Ci wielbiciele są tam i dają dobry przykład co tak naprawdę szukamy i czym oraz kim jesteśmy. Nigdy nie odczułem, że jest to sekta, jest to religia i bardzo dobrze wpływa na duszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie Was poczytać...coś tam widzieliście, coś tam słyszeliście, Visakha pochwalił...(Haribol Prabhu...)
    Jednak całe te dywagacje należałoby rozpocząć jednak od definicji sekty i rozbierać temat stopniowo , wchodzić w niego głębiej. Jeśli dla Was kolorowe szmatki, Kryszna Prasadam i parę dźwięków Kirtanu, to cały obraz Kryszny, ciężko będzie Was przekonać, że nie wszystko złoto co się świeci z góry:)) Pozdrawiam życząc większej trzeźwości myśli.

    OdpowiedzUsuń
  13. hare kryszna.pozdrawiam wszystkich bhaktow z polski i z calego swiata.ci ktorzy wygaduja i wymyslaja na ruch hare kryszna,powinni odwiedzic jedna ze swiatyn,zamieszkac w niej choc kilka dni,starac sie uczestniczyc w jej codziennosci.bhakti yoga jest czyms tak pieknym i wznioslym.nie negujcie jej ale starajcie sie ja poznac.gwarantuje ze jesli ktorys z was,piszacych zle o ruchu pozna go choc w malej czastce nigdy nic zlego nie napisze o hare kryszna.zycze wielu blogolawienstw

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłem kilka razy w świątybni było,super kładą nacisk na zdrowe odrzywianie i to jest dobre.Natomiast kiedy zapytałem kiedy można wspóżyć sexualnie to dowiedziałem się, że tylko w małżeństwie i tylko dla potomstwa, to jescze mogę zrozumieć aczkolwiek z tym się nie zgadzam.Ale kiedy dowiedziałem się,że tylko małżeństwiem można wspóżyć i tylko dla potomstwa,ale jeszcze wtedy kiedy mistrz duchowy na zezwoli.I w tym momęcie stwierdziłem,że ci ludzie są pomieszani.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ci ludzie są pomieszani-to mało powiedziane. Byłem bardzo zainteresowany tematem Hare Kryszna i zacząłem studiować ich świętą księgę, strony i materiały. Na początku myślałem o nich jak autorka tego wątku, że są miłą buddyjską grupą. Teraz jednak widzę, że te to bardzo groźna sekta. Ich wierzenia mogą spowodować w człowieku całkowite oderwanie się od rzeczywistości (Bhakti-joga i idea totalnej służby Bogu) i zerwanie więzi z rodziną i przyjaciółmi (sekta nazywa nie wierzących materialistami, nie-wielbicielami). Sekta atakuje życie rodzinne i przyjaciół jako prowadzące do przywiązania i materializmu (przez co niemożliwe jest "zbawienie") Ich darmowe jedzenie dla biednych jest w istocie poświęcone Bogu, a więc nieświadomych ludzi wciągają w swoje rytuały (nie każdy ma takie życzenie). Zabronione są wszelkie przyjemności takie jak kawa, herbata oraz seks (seks ma być uprawiany bez przyjemności-włożyć, wyjąć i zapłodnić), powinno się również krótko spać, myć się w zimnej wodzie i kąpać w ubraniu. Nie można patrzeć na swoje nagie ciało. Za zjedzenie mięsa zostaje się psem w następnym życiu. Hare Kryszna lansuje system kastowy, który w Indiach uznany został za nieludzki, wierzących uważa się za brahmanów (kase kapłanów) a resztę za ludzi służbę. Pisze to nie jako katolik-podkreślam-wiem to z ich własnych materiałów. Podkreślam-nim do nich dołączysz, poczytaj ich materiały. Są to wierzenia prymiywtne, nielogiczne, niesamowicie radykalne i poprzez swój totalny system wiary mogą wprowadzić w człowieku niepokojące zmiany (USA wiele przypadków zabójstw, handlu narkotykami wśród członków Hare Kryszna) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tutu srutu majtki z drutu Hare Krishna-Punk's Not Dead

    OdpowiedzUsuń