Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia Indii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia Indii. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 września 2019

Legenda Padmavati


Według podań Padmavati znana również jako Rani Padmini rządziła pomiędzy  XIII-XIV wiekiem na terytorium dzisiejszych Indii.

Padmavati była wyjątkowej urody księżniczką królestwa Singhal (Sri Lanka). Władca Fortu Chittor- Ratan Sen usłyszawszy o jej urodzie od gadającej papugi imieniem Hiraman z miejsca się w niej zakochał i uczynił jedną ze swoich żon.

Niestety na drodze ich miłości stanął Sułtan Alauddin Khalji, który owładnięty manią posiadania przyjął sobie za punkt honoru zdobycie młodej Padmavati. Istnieje wiele wersji dalszych  wydarzeń, w jednej z nich Ratan Sen zostaje schwytany i uwięziony w Delhi przez Sułtana, w następnej umiera w walce z Alauddinem, co przyczynia się bezpośrednio do decyzji kobiet o samospaleniu, czyli Jauhar. Królowa nie chcąc ulec muzułmańskiemu najeźdźcy, broniąc honoru kobiet Chittor- postanawia oddać się płomieniom.

Padmini przez lata pojawiała się w sztukach, powieściach, serialach telewizyjnych i filmach. Wielu historyków wciąż spiera się o autentyczność jej legendy i choć oblężenie Chittor przez Sułtana jest jak najbardziej wydarzeniem historycznym (1303 roku n.e), to o samej postaci księżnej nie do końca można tak powiedzieć.

Wczesne relacje z oblężenia Chittor nie wstukują na obecność Padmini. Z rejestrów wynika, że Alauddun zdobył fort, ustanowił się tam gubernatorem wojskowym, a następnie wrócił do Delhi. Pierwszą nie kwestionowaną wzmiankę o Padmini możemy odnaleźć w Padmavat – epickim wierszu napisanym w 1540 roku przez sufickiego poetę Malika Muhammada Jayasiego, który napisał go w hinduskim języku Awadhi i pierwotnie w perskim skrypcie Nastaʿlīq. Jest to najstarszy zachowany tekst spośród ważnych dzieł Awadhi. Najwcześniejsze zachowane manuskrypty Padmavata różnią się znacznie długością i są napisane w wielu różnych skryptach.

W 2017 roku reżyser Sanjay Leela Bhansali postanowił nakręcić Padmavati w języku hindi. Film wzbudził w Indiach masę kontrowersji, doprowadzając tym samym do podziału społeczeństwa na zwolenników i przeciwników obrazu. Do głosu doszli politycy- Lider partii Bharatiya Janata zażądał półtora miliona dolarów za głowę aktorki wcielającej się w rolę królowej.  Oczekiwania co do czystości kobiet, jak i presja społeczeństwa są ogromne. Tradycja wciąż odgrywa szalenie ważną rolę w indyjskim społeczeństwie, pomimo oddawania losu kobiet w ich ręce. W tej ekranizacji legendy Rani nie jest uległa, co powoduje oburzenie milionów kobiet i mężczyzn w całych Indiach.
Do sporów przyczyniła się w dalszym ciągu widoczna ogromna niechęć hindusów do muzułmanów, ludzie zażądali ocenzurowania filmu i zawieszenia premiery. Deepika Padukone odtwórczyni głównej roli tak komentuje tamte wydarzenia:

„ Nie czuję strachu. Czuję złość i rozczarowanie, że wciąż w naszym kraju kobieta nie może być silna, niezależna. Nawet jeśli to artystyczna wizja i filmowy wizerunek”.

Dla mnie film, jak najbardziej godny polecenia. Świetne zdjęcia i muzyka. Mocne 8/10.

czwartek, 5 września 2019

Wschód słońca nad Gangesem- Waranasi



Miasto położone w Północnych Indiach, w stanie Uttar Pradesh. Według podań zostało założone przez boga Śiwę, choć dokładnie nie jest znana data powstania, to przyjmuję się umownie, że miało to miejsce około 3000 lat temu.

„Miasto pławi się w harmidrze i dusi nagrzanym powietrzem (…). Na dachach wokół toczy się życie. Jakaś rodzina urządza sobie piknik. Gdzieś za rogiem kilku chłopców puszcza latawce, na niebie kawałki kolorowego plastiku mieszają się ze stadami gołębi, trudno odróżnić co jest latawcem, a co ptakiem”.

Obecna nazwa miasta pochodzi od starożytnej nazwy  miasta niegdyś  leżącego pomiędzy rzekami Waruna i Assi.  Każdego roku Waranasi jest odwiedzane przez miliony wiernych i zagranicznych turystów, dla których bez wątpienia największą atrakcją są ghaty- schody do rzeki.
Są to szerokie betonowe schody pełniące funkcję swego rodzaju wrót otwierających Waranasi na świętą rzekę Ganges. Hindusi wierzą, że kąpiel i kremacja w takim miejscu zapewni im gwarancję na lepsze miejsce w odwiecznym cyklu narodzin i śmierci. Niedaleko betonowych stopni można zobaczyć piętrzące się świątynie, restauracje czy hotele, ale również domy pogrzebowe i hospicja, gdzie swoich ostatnich dni dożywają ci, którzy chcąc zaoszczędzić rodzinie kłopotu i niewątpliwie sporych kosztów transportu, przeprowadzają się tutaj z całych Indii. W całym Waranasi jest ponad 80 ghatów – największy Daśaśwamedh to centrum starego miasta.

" Stąd można złapać rikszę na dworzec kolejowy, wymienić pieniądze, umówić się na rejs łódką po Gangesie. A także kupić najlepszy w całych Indiach paan. To ziarenka orzecha areka zawinięte w liść betelu, wysmarowane pastą z kardamonu, anyżku, kokosa, a także jadalną kredą. W Waranasi paan jest wszechobecny, ślady w postaci krwawoczerwonych plwocin po jego żuciu widać na każdym kroku”.

O świcie zaspani mężczyźni zanurzają się w chłodnej wodzie, licząc na odpuszczenie grzechów. Zgodnie z tradycją powinni obmyć się w pięciu głównych ghatach: Dasaswamedh, Asi, Abarnasangam, Manikarnika, Panchaganga.  Manikarnika jest jedną z najważniejszą z ghat całopalny w Indiach. Każdego dnia bowiem płonie tam od 200 do 300 ciał. Chociaż w mieście jest jeszcze jedna spalarnia ciał dużo czystsza i tańsza, to dla konserwatywnego hindusa przebywanie w takim miejscu oznacza jedno, złą karmę.

„ Przed kremacją męscy krewni zmarłego golą głowy, wyciszają się. Inni wraz z obsługą spalarni przygotowują stos. Średnio do spalenia jednej osoby potrzeba 250-300 kg drewna. Jego gatunek zależy od kasty i zamożności zmarłego. Od tego zależy też cena. Za najlichsze szczapy trzeba zapłacić minimum  1,5 tys. rupii, zwykle jednak dwa razy więcej. Nawet ci, których nie stać na lepsze gatunki starają się posypać stos choćby opiłkami szlachetnego drzewa sandałowego”.

Mniej więcej koło dziesiątej rano w tym miejscu jest już masa ludzi, pracze rozwieszający swoje pranie na murach, rozkładający krowie łajno producenci ekologicznego opału, czy też chłopcy grający po prostu w krykieta.  Życie toczy się swoim codziennym rytmem.

„Waranasi to Ganga, a Ganga to Waranasi. Bez świętej rzeki byśmy nie istnieli”.

Źródło: National Geographic Traveler nr 03. 2019. Wrota do życia. 

niedziela, 22 kwietnia 2018

W drodze do wolności

Indie od niemalże 1600 roku były pod panowaniem Brytyjczyków. Dopiero pod koniec II wojny światowej strona brytyjska zaprzestała walk i zaczęła prowadzić dialog. Nie wszyscy jednak popierali pokojowe zamiary Nehru oraz Gandhiego.
Na czele entuzjastów walki zbrojnej stanął Subhas Chandra Bose, który nawoływał do pokonania wroga ich własną bronią. W czerwcu 1939 roku utworzył on odrębną partię polityczną All India Forward Bloc, czyli Indyjska Armia Narodowa.

W lutym 1944 roku rozpoczęła ona działania wojenne przeciw Brytyjczykom w składzie Japońskiej armii na terenie Birmy. Hasłem przewodnim walki stało się „Marsz na Delhi” a tymczasową siedzibą Rządu Wolnych Indii został Rangun. W marcu indyjskie oddziały zaatakowały terytorium Północnych Indii, co było dla Brytyjczyków nie lada zaskoczeniem. Samobójczy oddział pod dowództwem płk. Shaukata Malika zdołał powstrzymać Brytyjskie linie obronne i przedrzeć się do miasta Moirang. Zajęte ziemie oddano pod panowanie Rządu Tymczasowego Wolnych Indii.
Po zakończeniu wojny Brytyjski rząd wytoczył proces schwytanym żołnierzom INA pod zarzutem zdrady. Procesy trzech wysokich oficerów odbyły się w Czerwonym Forcie, a obrońcą ich nie był kto inny jak sam Nehru.

Rangoon w reżyserii Vishala Bhardwaj przenosi widza właśnie w czasy kresu II wojny światowej, do panowania Brytyjskiego, gdzie biały człowiek znaczył najwięcej. Poznajemy dziewczynę zgarniętą z ulicy, teraz słynną i zamożną aktorkę. Zakochaną oczywiście w swoim wybawcy, egoistycznym, zapatrzonym w sukces mężczyźnie, któremu własna kariera nie potoczyła się tak jak planował. 
Dziewczyna bez wątpienia piękna, nie grzeszy inteligencją i wierzy w każde wypowiedziane słowo swojego ukochanego, jest uległa i posłuszna. Brytyjczycy chcą się zabawić, więc wysyłają ją w podróż do żołnierzy przebywających w fortach.  Jej ukochany zostaje na miejscu uwikłany w podłą intrygę dziadka. A dziewczyna z początku wściekła, przeżywa przy boku swojego ochroniarza Malika największą przygodę i miłość życia. Po perypetiach i niebezpieczeństwach udaje jej się cało powrócić do swojego dawnego życia. Tyle tylko, że  nie jest ona już tą samą dziewczyną. Nie jest małą, naiwną Julią słuchającą poleceń.
Malik rozbudził w niej uczucia o, których istnieniu nawet nie podejrzewała i dostrzegł w niej coś więcej niż gwiazdkę hinduskiego kina. 

Bez reszty dałam się porwać tej opowieści miłosnej z historią w tle. Kupił mnie  Saif Ali Khan grający zakochanego bez pamięci, jak i oczywiście mój ulubiony Shahid Kapoor, który w roli żołnierza i kochanka sprawdza się doskonale. Nie jest to film Bollywood, piosenki nie są tak istotne a i nie jest ich zbyt wiele. Jest to film, który daje do myślenia i pozostawia w widzu pewien niedosyt, złość i uczucie niesprawiedliwości. Nie oglądałam już dawno żadnego indyjskiego filmu z racji przejedzenia się Panem Khanem, ale nie żałuję że sięgnęłam w tę piękną niehandlową niedzielę po tę pozycję. Serdecznie polecam! I czekam na komentarze po seansach! 




czwartek, 23 lutego 2017

Soma- napój bogów

Soma, tajemny napój bogów, woda życia, która czyni ich nieśmiertelnymi, jest najcenniejszym skarbem wszechświata. Zatem nic dziwnego, że uważano Somę za boga napojów odurzających. Był on także bogiem księżyca, gwiazd, planet jak też ceremonii ofiarnych i zaślubin.

Matką boga księżyca była Anasuji, ojcem zaś wieszcz Atri, drugi syn Brahmy. Soma pragną zostać królem nieba, dlatego poddał się obrzędowi radźasuja, czyli wyświęceniu na króla. Uroczystość ta rozsławiła młodego Somę, który stał się z tego powodu dumny i przemądrzały. Zakochał się w żonie swojego młodszego brata – Tarze; godzinami recytował wiersze o urodzie dziewczyny, której skóra była biała jak kwiat lotosu, śpiewał o niej pieśni i za wszelką cenę usiłował ją zdobyć.

Po wielu trudach ku rozpaczy brata udało mu się zbiec z ukochaną. Wszyscy bogowie nakłaniali Somę, aby uwolnił Tarę, ten jednak zaślepiony miłością głuchy pozostał na jakiekolwiek wołania. W rezultacie bogowie potępili Somę ( poparł go jedynie władca planety Śukra). Tak właśnie rozpoczęła się wielka bitwa zwana Tarakamją. Na czele wojsk bogów stanął Rudra zaś Śukra-Uśanas dowodził armią Asurów i demonów. Bitwa była tak przerażająca, że sama Ziemia poprosiła Brahmę o pomoc. W końcu Tara została uwolniona i zwrócona mężowi, wkrótce powiła synka, którego ojcem był Soma.

Po utracie Tary Soma ożenił się z 27 córkami Dakszy. Najbardziej ukochał Rohini, więc pozostałe żony poskarżyły się ojcu, że są lekceważone. Gdy zdenerwowane żony po raz trzeci skarżyły się ojcu ten rozgniewał się srodze i zesłał na Somę wieczną chorobę w wyniku, której stawał się on coraz bledszy i chudszy, aż w końcu niemalże zniknął.

Wówczas udał się na zachodni brzeg oceanu, w miejsce, w którym wpadała do niego święta rzeka Saraswati. W jej świętych wodach obmył się z grzechu. Odtąd zawsze podczas ciemnej połowy miesiąca księżyca ubywa, przybywa zaś podczas jasnej połowy. Niektórzy mówią, że ubywa go dlatego, ze bogowie i zmarłe dusze przebywające w królestwie Jamy spijają z niego somę, a następnie słońce ponownie napełnia księżyc świętym napojem.

Somę, będącą napojem rytualnym uważano za sok z roślin zawierających substancje halucynogenne. Inna teoria głosi, że sok ten pochodził z rośliny z rodzaju Ephedra i nie wywoływał wizji halucynogennych, chociaż mógł mieć właściwości orzeźwiające i powodować brak senności. 

wtorek, 26 stycznia 2016

Dzień Republiki Demokratycznej


Jest to drugie obok dnia Niepodległości wypadającego 15 sierpnia święto narodowe w Indiach. Celebrujące uniezależnienie się od Brytyjczyków. Wprowadzone w związku z podpisaniem 26 stycznia 1950 roku Konstytucji. Tego dnia zakończyły się przemiany w kraju a Indie stały się niezależną Republiką.

Każdego roku 26 stycznia odbywają się na ulicach New Delhi oraz wszystkich stolic stanowych wojskowe parady, pokazy sprzętu wojskowego i flagi narodowej. Przedstawicieli  armii indyjskiej, marynarki i sił powietrznych można podziwiać w tradycyjnych strojach. Uroczystości zaczynają się w momencie złożenia przez premiera wieńca na Amar Jawan Jyoti w India Gate, aby upamiętnić żołnierzy, którzy oddali swoje życie za ojczyznę. Oczywiście wszelkie państwowe instytucje są w tym dniu zamknięte, sklepy mają zmniejszone godziny otwarcia bądź również są nieczynne. Wiele dzieci tego dnia otrzymuje prezenty, słodycze lub małe zabawki.


 8 stanów, 1618 języków,6400 kasty, 6 głównych religii, 6 grup etnicznych, 29 głównych festiwali- 1 kraj.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Niepodległe Indie



Na Indie kierowały się oczy Europejczyków - Holendrzy, Duńczycy, Francuzi i w końcu Anglicy wyruszyli do Indii, aby zakładać tam placówki handlowe. Anglicy, gdy nie zdołali przełamać monopolu Holendrów w Indiach Wschodnich, coraz bardziej rozszerzali kontakty, poszukiwali możliwości na Półwyspie Indyjskim. 31 grudnia 1600 roku królowa Elżbieta I formalnie zatwierdziła status Kompanii Wschodnioindyjskiej: "...tak dla honoru naszego królestwa Anglii jak dla powiększenia naszej marynarki i rozwoju handlu". Kilka lat później angielski handel zyskał nowe możliwości, gdy Thomas Roe przybył do Indii z poselstwem od dworu Jakuba I (panującego 1603-1625). Bardziej dyplomacją niż siłą od 1647 roku Anglicy założyli 23 faktorie, w 1661 roku kompania nabyła bagniste, malaryczne wyspy Bombaj, stanowiące część posagu portugalskiej księżniczki Katarzyny z Braganzy, wniesionego do małżeństwa z Karolem II (panującego 1660-1685).

Brytyjskie przedsięwzięcia handlowe powoli zaczynały mieć wpływy polityczne. W 1774 roku od Warrena Hastingsa zaczęło się panowanie brytyjskich gubernatorów, później noszących tytuły wicekróla. Europejscy i indyjscy kupcy zbijali majątki na darach, monopolach i rabunkach. W XVIII wieku wprowadzono podatki ziemskie i system poborców podatkowych, dzięki którym kompania corocznie zbierała równowartość 4 mln dolarów, mimo epidemii głodu. Kompania obejmowała wkrótce swym wpływem całe Indie, gnana wciąż niezaspokojonym apetytem na zysk. Na skutek zawartych umów handlowych większość władców indyjskich popadła w długi wobec Kompanii.

Brytyjczycy zaczęli zagospodarowywać tereny poza fortami i otwartą przestrzenią placów ćwiczeń wojskowych. Proste domy zastąpiono wspaniałymi, tynkowanymi dworami i budowlami użyteczności publicznej. Pojawiły się kościoły, cmentarze, placówki wojskowe i kluby. Problemy narodziły się w latach 30. XIX wieku, gdy zaczęła spadać sprzedaż bawełny i opium do Chin oraz indygo do Europy, a produkowane w Wielkiej Brytanii materiały odebrały pracę indyjskim tkaczom i w całym kraju zapanował głód. W całych Indiach zaczęły wybuchać niewielkie, nieskoordynowane bunty, obejmujące również odmowę płacenia podatków wobec braku zboża. W 1857 roku wybuchło powstanie zwane Rebelią, atmosferę podgrzewał gniew żołnierzy armii bengalskiej z powodu utraty przywilejów, awansowania przedstawicieli niższych kast, wysokich lokalnych podatków, a także podejrzenie, że do natłuszczania nabojów do nowych karabinów Lee Enfield, które żołnierze musieli otwierać zębami, stosuje się tłuszcz wieprzowy i wołowy. 

10 maja 1857 roku wybuchł bunt w garnizonie w Miracie, następnie wybuchły powstania w Delhi, Lakhnau i Kanpurze, a w końcu w całym Bengalu. W 1858 roku rozwiązano Kompanię Wschodnioindyjską, a ostatni władca z dynastii Wielkich Mogołów, Bahadurszah II, który poparł powstanie musiał ustąpić z tronu. Od tej pory Indie były administrowane bezpośrednio przez Koronę brytyjską zgodnie z brytyjskim prawem. Indusi stali się poddanymi królowej Wiktorii (Wielka Brytania uznała się za feudalne mocarstwo, a Indie za swego wasala). W 1911 roku podczas odwiedzin króla-cesarza Jerzego V stolica Indii została przeniesiona z Kalkuty do całkiem nowego miasta- New Delhi. Coraz bardziej otwarcie jednak kwestionowano obecność Brytyjczyków na ziemiach indyjskich. Władze brytyjskie ograniczały handel indyjski, promowały angielskie wykształcenie. Świadomość narodowa jednak budziła się coraz to mocniej nie tylko wśród inteligencji. W 1885 roku powstał Indyjski Kongres Narodowy a rok później muzułmanie założyli Ligę Muzułmańską. 

Walka o niepodległość weszła w nową fazę w 1915 roku, gdy z Afryki Południowej powrócił Mahatma Gandhi. Stanął on na czele moralnego protestu przeciw uciskowi swojego kraju. W1930 roku zorganizował "marsz solny" protestując przeciwko brytyjskiemu monopolowi na warzenie soli. (podatek od soli). W tym samym roku Kongres Narodowy, któremu przewodniczył młody Pandit Jawaharlal Nehru, przyjął rezolucję domagającą się całkowitej niepodległości Indii. Ustawa o rządzie Indii przyjęta przez parlament brytyjski w 1935 roku, nadawała prawo wyborcze tym Indusom, którzy spełniali surowe warunki wykształcenia i własności (ok.14% ludności). Kongres wszędzie wygrał wybory, a agitacja trwała dalej. W 1942 roku Kongres wezwał Brytyjczyków by opuścili Indie. Równocześnie Liga Muzułmańska zaczęła domagać się odrębnego państwa dla wyznawców Islamu, które nosiłoby nazwę Pakistan. Kiedy po zakończeniu II wojny światowej wybory w Wielkiej Brytanii wygrała Partia Pracy, nowy premier Clement Atlee opowiedział się za niepodległością Indii.

W 1947 roku równocześnie wprowadzono niepodległości i podział kraju. 14 sierpnia formalnie powstał Pakistan - w dwóch częściach oddalonych od siebie o 1931 km. O północy z 14 na 15 sierpnia 1947 roku na placu przed Czerwonym Fortem w Starym Delhi, ostatni wicekról Louis Mountbatten, formalnie przekazał władzę w ręce pierwszego premiera Indii, Nehru, na maszt po raz pierwszy wciągnięto szafranowo-biało-zieloną flagę Indii. W kraju zaczęły się czystki etniczne na wielką skalę - setki tysięcy ludzi uciekały z domów; hindusi z Pakistanu przenosili się do Indii i odwrotnie. Ok. 2 mln ludzi straciło życie w wyniku rozruchów i masakr na tle religijnym, do których dochodziło podczas wędrówki ludów. Gandhi rozpaczał nad przemocą, rozpadem Indii  i wybuchem nienawiści. 30 stycznia 1948 roku został zamordowany przez fanatyka-hindusa. 

źródło: Przewodnik National Geographic. 

czwartek, 4 lipca 2013

Tajemnice północno-wschodnich Indii


 " Najpierw Bóg stworzył Niebo i Ziemię. Potem rośliny, zwierzęta oraz ludzi różnych ras, plemion i religii. W końcu wybrał szesnaście rodzin, którym pozwolił swobodnie poruszać się po wszechświecie. Siedem z nich wybrało życie na Ziemi, Bóg umieścił ich więc na górze Pępek Nieba, w Maghalai - Krainie Chmur".

 Północno-wschodnie Indie są obszarem, gdzie człowiek żyje w symbiozie z przyrodą. Siedem sióstr to nazwa siedmiu stanów (Pradesh, Assam, Manipur, Meghalaya- tu są żywe mosty, Mizoram, Nagaland, Tripura), gdzie jeszcze do niedawna nie miał wstępu żaden obcokrajowiec. Na tych terenach żyje 25% populacji wszystkich indyjskich słoni. Słonie wędrują przez doliny pod przewodnictwem dorosłej samicy, podczas podróży wypijają nawet do 100 litrów wody dziennie. Na swojej drodze często spotykają pola uprawne np: plantacje herbaty oraz tereny zamieszkałe przez ludzi. Jednym z plemion żyjących w górach Asamskich jest lud Apatani. Ich liczebność szacowana jest na ok. 26 tysięcy osób. Apatani zachowali pradawne wierzenia, określane jako Danyi- Piilo. Jest to kult księżyca i słońca. Składają ofiary ze zwierząt aby przegnać złe duchy, przywołać deszcz  lub też z okazji ślubu. Właśnie z okazji ślubu zabija się nawet do 70 kur, ich krwią wymazuje się próg spichlerzu co zapewnić ma pomyślność. Składa się także ofiarę ze świni. Legenda głosi, iż kobiety Apatani były tak piękne, że sąsiadujące plemiona napadały lud Apatani i porywały kobiety z powodu ich urody. Aby temu zapobiec kobiety zaczęły nosić "ozdoby" w nozdrzach- zatyczki, które miały odwrócić uwagę mężczyzn od ich piękna. Od roku 1970 przestano praktykować ten zwyczaj, być może niedługo zaniknie on całkowicie. Apatani utrzymują się z rolnictwa, podstawą ich diety jest ryż oraz szczury opiekane nad ogniem. 
Obok słoni żyją także inne zwierzęta między innymi gibony hulok- małpa człekokształtna nie posiadająca ogona za to mająca na dłoniach wyraźnie ukształtowany kciuk. Gibony żywią się najczęściej owocami, kwiatami, jednak nie pogardzą małymi ssakami lub owadami. Będąc w lasach tropikalnych północno-wschodnich Indii nie sposób jest nie usłyszeć "śpiewu"gibonów. Są to okrzyki bojowe ułatwiające komunikowanie się między sobą jak też zaznaczenie swojej pozycji w hierarchii. Plemię Nagalandu - łowcy głów dawniej stosowali element obrzędu przejścia polegającego na zabiciu jednego z członków innego plemienia. Mężczyzna udowadniał w ten sposób, że gotowy jest do małżeństwa, odcinano kilka elementów ciała zmarłego, robiono ozdoby po to aby myśliwy mógł z dumą je zakładać na specjalne okazje.  Dziś mężczyźni walczą ze sobą na zapaśniczej macie. Kobiety nie uczestniczą w tych rytuałach, wysyłane są do pracy na pola i do lasu- zbierają owoce. Wieczorami ważą piwo ryżowe i czekają na swoich adoratorów w oddzielnych wspólnych domach. Nagowie kultywują pradawne obrzędy, Szaman odczytuje przyszłość z wnętrzności koguta, a tygrysy uważane są za bogów. Skóra z tygrysów ma zapewnić nieśmiertelność.  Podczas polowań mężczyźni naśladują okrzyki gibonów aby wypłoszyć zwierzynę. 
Na tych terenach żyją również ptaki objęte ochroną - dzioborożce. Kult tego zwierzęcia praktykuje plemie Nisi - dawniej przyozdabiano głowy prawdziwymi dziobami tych ptaków, dziś są one zrobione z masy szklanej. Są to ptaki posiadające kolorowe, zakrzywione dzioby. Łączą się w pary na całe życie. Kiedy samica składa jaja, samiec znajduje dziuplę zamurowuje ją błotem i odchodami po czym przez okres 8 tygodni dostarcza samicy pożywienie.  Co za facet! :) 
Oczywiście na tych terenach nie może zabraknąć tygrysów polujących na małe słoniątka oraz boa dusicieli potrafiących połknąć w całości małpę. 
Przepiękne góry i doliny, wodospady - jeden z najdłuższych w całych Indiach. Tereny nie skażone ludzką cywilizacją.  








piątek, 21 czerwca 2013

Żywe mosty



Mieszkańcy jednego z najbardziej wilgotnych miejsc świata stanu Meghalaya tworzą żywe mosty rodem z powieści Tolkiena. Jest to region jezior oraz porośniętych drzewami wzgórz, gdzie kobiety nabywają prawo do posiadania gruntów oraz nieruchomości. Przez europejczyków nazywany jest "Szkocją Wschodu". 
Aby mosty nie uległy przegniciu plemię Khasis przecinają korzenie drzew, tak aby mogły służyć za przejście przez rzekę. Jednak aby konstrukcja stała się na tyle mocna, żeby móc po niej swobodnie chodzić potrzebne jest od 10 do 15 lat. 
Najstarsze z mostów datowane są na ok. roku 1600. Gdy roślina dojrzewa konstrukcja mostu staje się twarda i może utrzymać nawet do 50 osób. Mosty osiągają długość nawet do 30 metrów.

" W pierwszej połowie XIX wieku walijscy prezbiterianie odkryli region zamieszkały przez lud Khasis jako jedno z niewielu miejsc, do których nie dotarli jeszcze inni misjonarze ze swoją ideą nawracania. W 1841 roku (...) przybył wielebny Thomas Jones. Jak głosi legenda, wskutek olbrzymiej powodzi Khasis utracili swój język pisany. Jones nauczył się języka tubylców i stworzył alfabet i słownik w oparciu o pismo łacińskie. Lub dzięki niemu odzyskał język pisany. Jednak dla samego Jonsa historia nie skończyła się szczęśliwie. Jego żona zmarła, kiedy rodziła dziecko. Jones poślubił następnie piętnastolatkę przez co popadł w konflikt ze starszyzną kościoła. Zmuszony był opuścić tereny stanu Meghalaya, zmarł na malarię w roku 1849 mając 39 lat. Dziś ok. 500 tys. członków ludu Khasis to prezbiterianie- 20 razy więcej niż w samej Walii".

piątek, 14 grudnia 2012

Ravi Shankar (1920-2012)

Premier Indii Manmohan Singh powiedział o nim: Był naszym narodowym skarbem i światowym ambasadorem indyjskiej tradycji. Ravi Shankar - bo o nim mowa - odszedł 11 grudnia. 
Ravi Shankar przyszedł na świat w artystycznej rodzinie a pierwsze kroki na scenie stawiał w tanecznej trupie, kierowanej przez swojego brata. Pod koniec lat 30. zajął się studiami nad tradycyjną muzyką Indii oraz grą na sitarze. Poza tym, że komponował, był też dyrektorem muzycznym rozgłośni All India. 
Jego światowa kariera mogła się rozwinąć dzięki dwóm spotkaniom. Pierwsze - ze skrzypkiem Yehudi Manuhin'em, który w latach 50. występował w Indiach. Słynny muzyk trafił na domowy koncert Ravi'ego a rozmowy zaowocowały długoletnią współpracą i szeregiem wspólnych płyt. To spotkanie ośmieliło Shankara, by spróbować swych sił poza Indiami. Wizytował Europę i Stany Zjednoczone, podpisując kontrakty z tamtejszymi wytwórniami. I doszło wkrótce do kolejnego znaczącego spotkania. Shankar podczas przyjęcia w Los Angeles spotkał Georga'a Harrisona (The Beatles). Od tego momentu Ravi Shankar stał się gwiazdą popkultury. Żartował: Jeśli ktoś chce mówić, że to Harrison dał mi popularność, to jest w tym sporo prawdy. W 1967 roku muzyk wystąpił na hipisowskim festiwalu Monterey Pop Festival (dwa lata później na festiwalu Woodstock), a koncert ten stał się początkiem recepcji muzyki hinduskiej w zachodnich społeczeństwach. Shankar zamieszkał ostatecznie w Kalifornii, wykładał teorię muzyki hinduskiej i nagrywał z muzykami światowej sławy, stając się prekursorem world music. Był autorem muzyki do filmu Ghandhi. Koncertował niemal do końca życia.

tekst na podstawie: Robert Sankowski, Ravi Shankar nie żyje, Gazeta Wyborcza, 13-12-2012, nr 291, s. 12]



niedziela, 5 lutego 2012

Młody Gandhi


Mohandas Karamćand Gandhi jest drobniutki. Jego oczy, bladoniebieskie niczym oczy ślepca, zdają się z wściekłością wpatrywać w akuszerkę, jakby miał jej za złe to nagłe rozdzielenie. Ma skórę pomarszczoną niczym suszony daktyl. Wprawnym gestem, świadczącym o długiej praktyce, kobieta naciera go olejkiem arganowym, po czym otula w koc. I oto jest w świecie ludzi. - " Gandhi. Jestem żołnierzem pokoju"- Jose Freches.

Urodził się 2 października 1869 roku w Porbandarze, małym księstwie w Gudźaracie. Jego ojciec Karamćand ma już dwóch synów i córkę z Putlibai, młodą i skromną kobietą. Pierworodna nazywa się Raliatben, starszy syn Lakszmidas, a młodszy Karsandas. Mają odpowiednio siedem, sześć i trzy lata. Mohania urodził się jako ostatni.

Kaba Gandhi nie jest już taki młody. Przekroczył pięćdziesiątkę i po raz czwarty wszedł w związek małżeński. Śmierć zabrała mu trzy kolejne żony. Putlibai jest od niego o dwadzieścia osiem lat młodsza. Taka różnica wieku to rzecz zwykła w indyjskiem społeczeństwie, w którym kwestie małżeństw " układa" się między rodzinami.

W rodzinie Gandhich z ojca na syna przechodzi zawód kupca ( diwana)- kogoś w rodzaju pierwszego ministra w służbie księcia lub króla. Jest to kwestią honoru by jak najbardziej uzdolniony z potomków zajął miejsce ojca. Młody Gandhi więc od pierwszego dnia życia miał wyznaczoną drogę.
Religią praktykowaną w domu Mohanii był dźinizm, religia absolutu. Wymaga od wiernych poswięceń, trzeba pościć, modlić się, ograniczać potrzeby, Do świętości prowadzi cierpienie i asceza, czasami nawet umartwianie ciała. Rzeczywistość składa się z dwóch niezmiennych i przeciwnych sobie elementów: dźiwny, ducha, i pudgali, materii. Aby nastąpił kres cierpień, dźiwa musi uwolnić się od pudgali. Ale ponieważ istnieje karma, a byty warunkują własną reinkarnację, dźiwa może w nieskończoność pozostawać więźniem pudgali. Aby się wyzwolić istota musi zrezygnować z wszelikch życiowych uciech. Człowiek musi zapanować nad pięcioma zmysłami i żyć w surowej ascezie, praktykując dietę i seksualną wstrzemięźliwość.

To słabowite dziecko o marzycielskiej duszy. Zawsze " nieobecny".

Mohania bardzo wcześnie zaczął zadawać sobie trudne pytania o prawdziwą naturę Boga. Gdy miał trzy latka matka nauczyła go imion bogów.

Pewnego dnia gdy myśl o tak wielkim Bogu nie daje mu spokoju, zdobywa się na śmiałość i zagaduje matkę:
- Mamo, czy Brahma jest wesoły?
- Tam gdzie jest prawdziwe Poznanie, musi być też radość! Brahma jest Radością. Brahma jest Poznaniem. Brahma jest Prawdą.

Mając dwanaście lat Gandhi zaczyna inaczej spoglądać na otaczający go świat. Dotąd widział nietykalnych ale nigdy na nich nie patrzył. Pewnego dnia zwburzony i zaciekawiony po miesięcznych obserwacjach podchodzi do nietykalnego pracującego nieopodal jego domu. Nietykalny opróźnia codziennie latryny, okazuje się że ma na imię Uka, jego żona wychowuje ośmioro dzieci Gandhi podaje mu dłoń, nie może pogodzić się z niesprawiedliwością, dlaczego to nietykalni muszą sprzątać? Dlaczego każdy nie robi tego we własnym zakresie?

Gniew ściska go za gardło, dusi, podnosi o kilka stopni temperaturę ciała. Wpatruje się w oczy matki. Dlaczego broni tak niesprawiedliwego systemu? Gdyby mógł postwił by sprzątaczy wyżej od profesorów. Opróżnianie kloacznych rowów, wśród wyziewów i smrodu uprzykrzających życie, wydaje mu się zadaniem co najmniej równie użytecznym jak zmuszanie uczniów do klepania z pamięci starych tekstów, których nie pojmują.

Niepokorny w szkole i w domu, ciekawy świata, pogrążony w rozmyśleniach. Wiedział że nie zostanie kupcem, matka też to wiedziała. Mimo wczesnego orzenku Gandhi pozostał chłopcem. Za namową kolegi zaczyna jeść mięso nie przestaje nawet, gdy śni mu się że ma w sobie żywą kozę, która żałośnie jęczy. Jako trzynastolatek uważa, że jezeli Indusi nie będą jeść mięsa, narażą się na pożarcie przez brytyjskiego ogra.

Trzeba umieć podważyć prawa, które nie pozwalają współbraciom podnieść głowy i spojrzeć białemu człowiekowi w oczy. Mówi więc sobie, że spełnia tylko swój obowiązek.