" Jess Bhamra pochodzi z tradycyjnej hinduskiej rodziny. Jej rodzice przeprowadzili się do Anglii. Głównymi celami życiowymi dla ich córki powinny być: nauka hinduskiej kuchni i poślubienie miłego hinduskiego chłopca. Dziewczyna woli jednak grę w piłkę, a jej największym autorytetem jest David Beckham. Prawdziwym wyzwaniem dla niej jest wstąpienie do dziewczęcej drużyny futbolowej Hounslow Harriers. W dodatku i ona, i jej przyjaciółka z boiska Juliette wkrótce uświadamiają sobie, że są zakochane w ich trenerze, młodym Irlandczyku Joe'm".
Polowałam na ten film dość długo, choć moje oczekiwania wobec niego nie były jakieś wygórowane. Miałam nadzieję, że będzie podobny stylem do " Zaginionego w Indiach" jednak nie był... Tradycyjna rodzina Indusów a nie hindusów jak podaje Filmweb. Guru Nanak na ścianie i matka wiecznie modląca się, z zasadami nie do złamania. Dziewczyna młoda, ale nie grzesząca urodą chcąca grać zawodowo w piłkę nożną. Na ścianach jej pokoju pełno plakatów Davida... Przyjaciel gej, który dobrze rozumie problem i strach przed powiedzeniem rodzicom prawdy. Prawdy o tym, że piłka to jej całe życie i, że bez niej jest nieszczęśliwa. Film nie wysokich lotów lecz mimo wszystko pozytywnie nastawiający do świata. Przystojny trener dopełnia całości ;) Denerwująco zbyt chuda Keira Knightley ze swoją matką typową angielką do tego w różu.Oraz nie rozstrzygnięty wątek przyjaciela geja. To mankamenty...no i może jeszcze ten żałosny David na samym końcu wśród aparatów fotograficznych na lotnisku. Film pokazuję, że walka o marzenia może być do wygrania... Ogólnie słodki happy-end.
W czwartkowy poranek korzystając z zasłużonego wolnego po ciężkiej sesji uraczyłam się ShahRukh Khanem w roli gangstera. " Don 2" od początku budził moje zainteresowanie a po obejrzeniu piosenek promujących nie miałam o nim dobrego zdania. Jednak myliłam się, film nie odbiega za bardzo stylem od pierwszej części. SRK nie miał sobie równych! Po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na miano króla indyjskiego kina. Jego mimika twarzy, sposób wypowiedzi sprawiały, że nie widziało się nikogo prócz groźnego mafijnego bossa. W filmie czuć podmuch Ameryki... sceny walki przypominają trochę te z udziałem S. Stallone. Don nie przepuścił żadnemu ze swoich wrogów ;) Rzuca nimi jak szmacianymi lalkami i z gracją łamie kości. Sceny w więzieniu oraz sposób ucieczki bardzo interesujący. Film jest mieszanką " Bonda" oraz " Mission Impossible" a raczej może chciałby być, bo w niektórych momentach widać nędzną kopie. Piosenki jak na lekarstwo, jedna na początku filmu w dodatku niezbyt udana. Jednak film pozostawia miłe wrażenie, zaskakuje widza akcją. Widok SRK na motorze niezapomniany ;D Do obejrzenia chyba głównie dla fanów Khana... M zgadł zakończenie po godzinie filmu więc nie był aż tak bardzo zaskakujący... Mimo wszystko polecam, gdyż bądź co bądź jest to kontynuacja wielkiego hitu. Daje 7 :)
Mohandas Karamćand Gandhi jest drobniutki. Jego oczy, bladoniebieskie niczym oczy ślepca, zdają się z wściekłością wpatrywać w akuszerkę, jakby miał jej za złe to nagłe rozdzielenie. Ma skórę pomarszczoną niczym suszony daktyl. Wprawnym gestem, świadczącym o długiej praktyce, kobieta naciera go olejkiem arganowym, po czym otula w koc. I oto jest w świecie ludzi. - " Gandhi. Jestem żołnierzem pokoju"- Jose Freches.
Urodził się 2 października 1869 roku w Porbandarze, małym księstwie w Gudźaracie. Jego ojciec Karamćand ma już dwóch synów i córkę z Putlibai, młodą i skromną kobietą. Pierworodna nazywa się Raliatben, starszy syn Lakszmidas, a młodszy Karsandas. Mają odpowiednio siedem, sześć i trzy lata. Mohania urodził się jako ostatni.
Kaba Gandhi nie jest już taki młody. Przekroczył pięćdziesiątkę i po raz czwarty wszedł w związek małżeński. Śmierć zabrała mu trzy kolejne żony. Putlibai jest od niego o dwadzieścia osiem lat młodsza. Taka różnica wieku to rzecz zwykła w indyjskiem społeczeństwie, w którym kwestie małżeństw " układa" się między rodzinami.
W rodzinie Gandhich z ojca na syna przechodzi zawód kupca ( diwana)- kogoś w rodzaju pierwszego ministra w służbie księcia lub króla. Jest to kwestią honoru by jak najbardziej uzdolniony z potomków zajął miejsce ojca. Młody Gandhi więc od pierwszego dnia życia miał wyznaczoną drogę. Religią praktykowaną w domu Mohanii był dźinizm, religia absolutu. Wymaga od wiernych poswięceń, trzeba pościć, modlić się, ograniczać potrzeby, Do świętości prowadzi cierpienie i asceza, czasami nawet umartwianie ciała. Rzeczywistość składa się z dwóch niezmiennych i przeciwnych sobie elementów: dźiwny, ducha, i pudgali, materii. Aby nastąpił kres cierpień, dźiwa musi uwolnić się od pudgali. Ale ponieważ istnieje karma, a byty warunkują własną reinkarnację, dźiwa może w nieskończoność pozostawać więźniem pudgali. Aby się wyzwolić istota musi zrezygnować z wszelikch życiowych uciech. Człowiek musi zapanować nad pięcioma zmysłami i żyć w surowej ascezie, praktykując dietę i seksualną wstrzemięźliwość.
To słabowite dziecko o marzycielskiej duszy. Zawsze " nieobecny".
Mohania bardzo wcześnie zaczął zadawać sobie trudne pytania o prawdziwą naturę Boga. Gdy miał trzy latka matka nauczyła go imion bogów.
Pewnego dnia gdy myśl o tak wielkim Bogu nie daje mu spokoju, zdobywa się na śmiałość i zagaduje matkę: - Mamo, czy Brahma jest wesoły? - Tam gdzie jest prawdziwe Poznanie, musi być też radość! Brahma jest Radością. Brahma jest Poznaniem. Brahma jest Prawdą.
Mając dwanaście lat Gandhi zaczyna inaczej spoglądać na otaczający go świat. Dotąd widział nietykalnych ale nigdy na nich nie patrzył. Pewnego dnia zwburzony i zaciekawiony po miesięcznych obserwacjach podchodzi do nietykalnego pracującego nieopodal jego domu. Nietykalny opróźnia codziennie latryny, okazuje się że ma na imię Uka, jego żona wychowuje ośmioro dzieci Gandhi podaje mu dłoń, nie może pogodzić się z niesprawiedliwością, dlaczego to nietykalni muszą sprzątać? Dlaczego każdy nie robi tego we własnym zakresie?
Gniew ściska go za gardło, dusi, podnosi o kilka stopni temperaturę ciała. Wpatruje się w oczy matki. Dlaczego broni tak niesprawiedliwego systemu? Gdyby mógł postwił by sprzątaczy wyżej od profesorów. Opróżnianie kloacznych rowów, wśród wyziewów i smrodu uprzykrzających życie, wydaje mu się zadaniem co najmniej równie użytecznym jak zmuszanie uczniów do klepania z pamięci starych tekstów, których nie pojmują.
Niepokorny w szkole i w domu, ciekawy świata, pogrążony w rozmyśleniach. Wiedział że nie zostanie kupcem, matka też to wiedziała. Mimo wczesnego orzenku Gandhi pozostał chłopcem. Za namową kolegi zaczyna jeść mięso nie przestaje nawet, gdy śni mu się że ma w sobie żywą kozę, która żałośnie jęczy. Jako trzynastolatek uważa, że jezeli Indusi nie będą jeść mięsa, narażą się na pożarcie przez brytyjskiego ogra.
Trzeba umieć podważyć prawa, które nie pozwalają współbraciom podnieść głowy i spojrzeć białemu człowiekowi w oczy. Mówi więc sobie, że spełnia tylko swój obowiązek.
Dwa lat temu na Gwiazdkę od didi dostałam indyjskie opowiadania. Postawiłam na półkę obok innych nie przeczytanych jeszcze książek o Indiach i ... zapomniałam o niej. Dopiero niedawno kiedy zleciała z półki podczas sprzątania przypomniałam sobie jakie mam zaległości w czytaniu i że wypadałoby coś z tym zrobić. W końcu swoje już odstała. Na początku byłam trochę rozczarowana gdy okazało się, że nie jest to jedna długa historia a kilka zupełnie różnych a stało się tak dlatego iż pierwsze opowiadanie bardzo mnie wciągnęło i liczyłam na dalszy ciąg. " Czerwony dywan "- Lavanya Sankaran bo o tym mowa jest zbiorem opowiadań, które łączy jedno miasto. Osiem opowiadań... Nie wszystkie jakoś specjalnie zapadły mi w pamięć.
BOMBAJ TO- " Na randki chodziło się do najlepszej z tanich restauracji, na które było człowieka stać, a na deser była przejażdżka samochodem ( pożyczonym od wyrozumiałego wujka) do słabo oświetlonego miejsca i pół godziny pracowicie spędzone na próbach zgłębienia Wnętrza Kobiety. Wnętrza Jakiejkolwiek Kobiety" .
NOGA UCHO OKO PIĘTA- " Chi chi Mary. Chi chi ja. Od czwartego roku życia, przez kilka lat byłam magicznie uspokajana przez Mary, która wywoływała między moimi udami te niesamowite odczucia. To nasza tajemnica, mówiła. Nie mów mamie, Jeśli powiesz przytrafi Ci się Coś Strasznego".
CZERWONY DYWAN- " Ojciec powiedział mu, że imię jest nieważne. - Twoim pierworodnym dzieckiem jest dziewczynka- ubolewał. - Moim był chłopiec. Mężczyzna powinien mieć trzech synów i jedną córkę, tak jak ja. To jest powód do dumy. Ale nie martw się następnym razem będzie chłopiec, w końcu jesteś moim synem".
NA SKRÓTY- " W jego mniemaniu licencjat to nie wykształcenie, to odpowiednie może tylko dla cudzoziemców, zboczeńców i innych dewiantów ". ( Ha! jestem dewiantem) :)
KAWA MYSORE- " - Cześć Sita- Ramu podchodzi do jej biurka i opiera się o blat. Sita czuje, że zaczyna się czerwienić. Ramu jest przystojny, śmieją mu się oczy. A Sita nie umie z nim o niczym rozmawiać , tylko o pracy. (...) Sita wpatruje się w niego. Ramu pochyla się nad nią, jego twarz jest tak blisko, że rysy rozpływają się na osobne fragmenty. Lekko haczykowaty nos. Oczy pociemniałe pod wpływem intensywności spojrzenia, umieszczone pod wyraźnie zarysowanymi brwiami. Elegancko wystrzyżona bródka. Usta rozciągnięte w uśmiechu, wymawiają słowa które po chwili docierają do uszu Sity. Droga koszula i starannie dopasowany krawat. Jeszcze długo po jego odejściu Sita czuje zapach jego wody kolońskiej".
PTASIE MNIAM MNIAM- " Przecież jeśli spojrzy się na to z naukowego punktu widzenia, biologicznym celem bycia kobietą jest rodzenie dzieci. Brak dzieci równa się brakowi kobiecości"
Przyjemnej lektury ;) Szczególnie polecam KAWĘ MYSORĘ ( nie chodzi tu o banalny romans).
" Tashi (Imran Khan), Arup (Vir Das) i Nitin (Kunaal Roy Kapur) to współlokatorzy, koledzy i partnerzy w przestępstwie. Tashi ma ożenić się za miesiąc, jednak wciąż nie jest pewny czy jego narzeczona jest tą jedyną. Arup nie może się zdecydować kogo zabić najpierw- dziewczynę, która go rzuciła, czy swojego głupiego i irytującego szefa. Nitin natomiast ma wkrótce odkryć, że jedzenie pysznego kurczaka tandoori, zakupionego od ulicznego sprzedawcy, będzie przyczyną najgorszego w jego życiu przypadku biegunki zwanej delhi belly. Trzech zwyczajnych facetów wiedzie zwyczajne życie z wyjątkiem jednego, małego detalu- z powodu niewinnej paczki, znajdują się na liście osób do wyeliminowania przez groźną grupę przestępczą ".
Film przezabawny. Śmiałam się praktycznie od początku ;) Historia trzech przyjaciół sprawiła że na prawie 2 godziny zapomniałam o czekających mnie kolokwiach i egzaminach. Prześmiewczy Aamir pokazuje, że można mieć dystans do siebie, do tradycji i miejsca w jakim się żyje. Przecudownie śmieszny co mam więcej powiedzieć, nie trzeba lubić Indii aby taki się wydał. I myślę że to właśnie przesądzi o sukcesie tego filmu ( mam nadzieję sukcesie bo w pełni na to zasługuję). Muzyka bardzo mi się podobała, dobrze dobrana, melodyjna - wręcz idealna. Nie mam się do czego przyczepić i nawet nie zamierzam. Aamir i jego biegunka kupił mnie całkowicie :) Dobry na każdą okazję- gorąco polecam ;) Podziękowania dla M. bez którego nie było by mi dane go obejrzeć :) Ach, i jeszcze jedno amerykański KAC VEGAS się chowa !!