piątek, 12 lutego 2010
Wspomnień czar...
Było tak ciepło...na zegarze 11.00, ławka w parku...hmm banał...ale serce było szczęśliwe...Nie było tylko kawałkiem mięsa jak teraz...Zaara znalazła Veer'a...
" Main Yahan Hoon" - też pasuje...
czwartek, 11 lutego 2010
Salaam-E-Ishq

poniedziałek, 8 lutego 2010
" Moją religią jest miłość"

Kiedy chciano wydać ją za mąż kategorycznie odmówiła twierdząc, że jest poślubiona Krishnie. Wyrzucono ją z domu. Otrzymała wizję boskiej Matki Wszechświata, która ukazała się pod postacią światła i całkowicie " wzięła w posiadanie" jej osobowość. Napełniła umysł spokojem spełnienia. Pod jej wpływem znalazło się wiele osób pragnących z nią obcować. Zaczęto nazywać ją Ammą, Matką, do tej pory uznawana jest za największą współcześnie żyjącą świętą Indii.
" Naucza, że boskość przejawia się we wszystkim co istnieje. W ożywionym i nieożywionym".
Namawia swoich uczniów do ćwiczenia medytacji. Nie przykłada takiej wagi do wiedzy intelektualnej.
" Nic nie jest różne od mojego Ja bez formy, w którym cały wszechświat jest tylko maleńką bańką".
Pierwsze skojarzenie jakie mi się nasunęło to z Joanną Darc'k...tak naprawdę nie wiem czy jest ono właściwe ale Joanna też miała wizje i oddała się Bogu i jego woli. A przy tym podarowała coś światu a właściwie Francji. Jedno jest pewne dzięki działalności Ammy wiele osób odnalazło spokój i harmonię...
niedziela, 7 lutego 2010
Rebeliant
Indie były pod panowaniem brytyjskim ( Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska), od 1614 roku rozpoczęła swą działalność w Chinach, potem dotarła do Indii i podpożądkowała je sobie całkowicie.
Od 1857 roku do 1859 trwało Powstanie sipajów( miejscowych). Byli oni werbowani do piechoty brytyjskiej ( oficerami byli wyłącznie brytyjczycy).
Bunt rozpoczął się z powodu instrukcji stosowania tłuszczu krowiego lub wieprzowego do konserwacji amunicji. Proces ten godził w uczucia religijne zarówno hindusów( w pierwszym przypadku) jak i Muzułmanów ( przypadek drugi). 29 marca żołnierz z bengalskiego pułku piechoty Mangal Pandey zabił pierwszego oficera angielskiego. Bunt objął ok. 80 tys. żołnierzy z północnych i środkowych Indii. Muzułmanie ogłosili świętą wojnę ( dżihad) co przyczyniło się do wzmocnienia powstania. Po roku udało się Brytyjczykom opanować powstanie, dzięki przybyłym posiłkom z metropolii. Zakończyli bunt krwawo, przywiązując ciała sipajów do luf armatnich...W 1857 roku Mangal został stracony. Jednak zapoczątkował on wielkie zmiany i walkę o niepodległość swojego kraju.
Bardzo wzrusza mnie ten film, szczególnie scena obrony indyjskich kobiet...oraz ta ostatnia... Jeżeli ktoś nie oglądał to mogę z czystym sumieniem polecić.
sobota, 6 lutego 2010
Dawno, dawno temu...
Indyjska ścieżka rozkoszy

czwartek, 4 lutego 2010
Fanaa...
